Kinnie... :)
kolejna notka z serii wspomnień.....

niezapomniany smak........... cos niesamowitego.... mmm....
zresztą potwierdzają to nasze miny :P
doznania smakowe są wyjątkowe.
Dobrze że zdjęcie składu Kinnie sie zamazało bo nie chcecie wiedzieć z czego jest zrobione :]
Jego naturalnym otoczeniem są kremy, balsamy i inne chemiczne cuda. W takim dziale powinniscie go szukać w sklepie :D
buhahahaaaaa!!!!!!
cóż, przynajmniej było diet :)

4 Comments:
Ej, ale obaliłyśmy całą butlę, dobre jesteśmy :P
P.S.: Chyba już czas na "myślące zdjęcia", Kama :D
P.S.2: Zgadnij, od kogo otrzymane kolczyki mam dzisiaj na sobie :*********************
haaa - kolczyki są super więc wcale się nie dziwię, że je nosisz :P a co do myślących zdjęć.... :>:>:> ...soon... :)
Prześlij komentarz
<< Home